W drugim odcinku cyklu „Liswarta od kuchni” kibice KS Liswarty Popów mieli okazję poznać bliżej Tomasza Wojnowskiego – bramkarza i pierwszego kapitana młodej drużyny. Rozmowa dotyczyła nie tylko boiskowych wyzwań, ale także atmosfery w szatni i codziennej pracy zespołu.
Opaska kapitańska to wyróżnienie i odpowiedzialność
Wojnowski przyznaje, że pełnienie funkcji kapitana jest dla niego dużym zaszczytem, ale wiąże się też z obowiązkami. Jak podkreśla, stara się wspierać kolegów swoim doświadczeniem i pomagać im w trudnych momentach. „Staram się pomagać chłopakom swoim doświadczeniem i wspierać, gdy ktoś tego potrzebuje” – mówi zawodnik.
Gra zespołu z perspektywy bramkarza
Z racji pozycji między słupkami Wojnowski ma szeroki wgląd w grę całej drużyny. Według niego Liswarta stawia przede wszystkim na utrzymywanie się przy piłce i budowanie ataków. Z każdym meczem zespół jest coraz lepiej zorganizowany, rozumie się na boisku i zachowuje spokój nawet wtedy, gdy wynik nie układa się po jego myśli.
Porażka z Pogonią Kamyk – lekcja na przyszłość
Po serii udanych występów drużyna musiała przełknąć gorycz porażki z Pogonią Kamyk. Kapitan nie szuka wymówek: „Taki jest właśnie sport. Przyszedł dzień, w którym przeciwnik okazał się lepszy”. Jak dodaje, ten wynik zmobilizuje zespół do jeszcze cięższej pracy na treningach, aby w przyszłości było więcej powodów do radości.
Rywalizacja bramkarzy wzmacnia drużynę
W Liswarcie jest dwóch bramkarzy, a miejsce w bramce tylko jedno. Wojnowski podkreśla, że rywalizacja nie dzieli, lecz motywuje. „Zdecydowanie bardziej nakręcamy się wzajemnie do pracy i wspieramy się w trakcie meczów. W końcu wszyscy pracujemy na sukces drużyny” – zaznacza. Jego zdaniem posiadanie równorzędnego konkurenta na pozycji sprawia, że motywacja sięga najwyższego poziomu.
Kulisy szatni – żartowniś, gaduła i motywatorzy
Na koniec rozmowy pojawił się lżejszy temat. Kapitan zdradził, że największym żartownisiem w drużynie jest kierownik Sopel, który w każdej sytuacji potrafi rzucić anegdotą. Największą gadułą jest z kolei Dominik Kurek. Jeśli chodzi o motywowanie przed meczem, Wojnowski wskazuje na cały zespół – to wspólna praca i atmosfera budują siłę drużyny.
Rozmowa pokazuje, że w Liswarcie Popów liczy się nie tylko walka o punkty, ale też jedność i dobra atmosfera. Kolejne odcinki „Liswarty od kuchni” mają przybliżać kibicom kolejnych zawodników i ich historie.
Źródło: KS Liswarta Popów
Fot. facebook.com

