W niedzielnym spotkaniu trampkarze Płomienia Przystajn ulegli drużynie Huty 4:5. Początek meczu nie przebiegał po myśli gospodarzy – po pierwszej połowie przegrywali 0:3. Jak relacjonuje klub, drużyna „zaspała” i musiała odrabiać straty.
Zmiana ustawienia przyniosła efekty
Po przerwie trener Patryk dokonał korekt taktycznych, które odmieniły grę zespołu. Mimo trudnej sytuacji, młodzi zawodnicy wyszli na drugą połowę z zupełnie innym nastawieniem. „Ciężko się goni wynik, gdy do przerwy jest 0:3” – przyznaje klub w swoim podsumowaniu.
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:5 dla Huty. Klub podkreśla, że przy odrobinie szczęścia udałoby się wywalczyć remis lub nawet zwycięstwo.
Duma trenera i podziękowania
Trener Patryk jest bardzo dumny ze swoich podopiecznych za postawę w drugiej połowie. Jak zaznaczono, taktyka to jedno, ale to zawodnicy musieli odnaleźć w sobie wolę walki i siłę, by odrobić straty.
Płomień Przystajn dziękuje drużynie Huty za sportową rywalizację i już czeka na rewanż w rundzie wiosennej.
Źródło: KS "Płomień" Przystajń
Fot. facebook.com

